
AI zmieniło sposób tworzenia treści, ale nie zmieniło zasad ich oceny. Możesz przygotować artykuł w kilka minut, tylko co z tego, jeśli nie odpowiada na intencję użytkownika, powiela konkurencję albo zawiera informacje, których nikt nie zweryfikował? W pozycjonowaniu stron liczy się nie to, kto napisał tekst, lecz co ten tekst faktycznie wnosi.
Spis treści
- AI a pozycjonowanie stron – Google nie ma alergii na ChatGPT
- Generyczne treści z AI – dużo słów, mało konkretów
- Treści AI a SEO – recykling TOP10 nie daje Ci przewagi
- Frazy kluczowe w tekście z AI – więcej nie znaczy lepiej
- AI potrafi zmyślać. I robi to z imponującą pewnością siebie
- Jak wykorzystać AI w pozycjonowaniu stron?
AI a pozycjonowanie stron – Google nie ma alergii na ChatGPT
Zacznijmy od mitu, który wciąż nie chce umrzeć: „Google wykryje tekst z AI i obniży pozycję strony”.
Nie. Sam fakt wykorzystania sztucznej inteligencji nie przekreśla treści. Google wskazuje, że generatywna AI może pomagać m.in. w researchu i porządkowaniu oryginalnych materiałów. Problem pojawia się wtedy, gdy automatyzacja służy do masowego tworzenia stron bez dodatkowej wartości dla użytkownika. Takie działanie może zostać uznane za scaled content abuse, czyli nadużywanie treści tworzonych na dużą skalę.
Możesz więc wykorzystywać AI przy pozycjonowaniu stron internetowych, ale do przygotowania struktury, zebrania zagadnień, analizy materiałów czy stworzenia pierwszej wersji tekstu.
Jeżeli cały proces sprowadza się do wygenerowania kilku tysięcy znaków i natychmiastowej publikacji, problemem nie jest AI. Problemem jest brak pracy nad treścią.
Generyczne treści z AI – dużo słów, mało konkretów
„W dzisiejszych czasach Internet odgrywa niezwykle ważną rolę…”
Czytasz dalej?
My też nie.
Jedną z największych bolączek tekstów generowanych bez dobrego promptu, materiałów źródłowych i późniejszej redakcji jest ich generyczność. Zdania są poprawne. Akapity się zgadzają.Tylko że po przeczytaniu całości nadal nie dowiadujesz się niczego nowego.
Sygnał ostrzegawczy powinien zapalić się, gdy tekst:
- przez kilka akapitów krąży wokół jednej informacji,
- tłumaczy oczywistości zamiast odpowiadać na pytanie,
- mógłby znaleźć się na stronie dowolnej firmy z branży,
- nie zawiera przykładów, danych ani doświadczeń,
- odpowiada „to zależy”, ale nie wyjaśnia od czego,
- brzmi poprawnie, ale nie daje powodu, żeby czytać dalej.
Google zaleca tworzenie treści, po których użytkownik ma poczucie, że dowiedział się wystarczająco dużo, by osiągnąć swój cel. Samo streszczanie tego, co powiedzieli już inni, bez wniesienia dodatkowej wartości, jest wskazywane jako sygnał treści tworzonych przede wszystkim pod wyszukiwarkę.
Lepiej przekazać konkret w 1000 znaków niż rozciągać jedną myśl na 8000.
Treści AI a SEO – recykling TOP10 nie daje Ci przewagi
Jest jeszcze jeden sposób na stworzenie artykułu, którego Internet naprawdę nie potrzebuje.
Weź TOP10 Google. Zbierz informacje. Wrzuć do AI. Poproś o napisanie „unikatowego” artykułu.
Gratulacje. Masz jedenasty tekst mówiący dokładnie to tym samym co reszta.
Jeżeli konkurencja opisuje pięć zalet, a Ty opiszesz te same pięć zalet innymi słowami, trudno mówić o wartości dodanej. Własne doświadczenia, wyniki testów, dane z realizacji, wypowiedź eksperta, zdjęcia, konkretne przykłady czy wnioski z obsługi klientów dają odbiorcy coś, czego nie dostał już na pięciu innych stronach.
Ma to znaczenie również w kontekście AI w SEO. W aktualnych wskazówkach dotyczących widoczności w generatywnych funkcjach wyszukiwarki Google zachęca do tworzenia treści unikatowych, opartych na wiedzy i doświadczeniu zamiast kolejnego podsumowania informacji dostępnych w sieci.
Nie przepisuj Internetu. Dodaj do niego coś swojego.
Frazy kluczowe w tekście z AI – więcej nie znaczy lepiej
Masz 25 słów kluczowych? Świetnie. To jeszcze nie oznacza, że wszystkie muszą znaleźć się w jednym artykule.
AI zrobi dokładnie to, o co je poprosisz. Każesz użyć każdej frazy po pięć razy? Prawdopodobnie spróbuje. Efektem może być tekst, w którym „skuteczne pozycjonowanie stron” prowadzi do „skutecznego pozycjonowania stron internetowych”, a odpowiednie „usługi SEO” zapewniają jeszcze bardziej „skuteczne SEO”.
Frazy odhaczone. Czytelnik pokonany. Brawo ty.
W optymalizacji SEO nie chodzi o to, ile razy uda Ci się powtórzyć słowo kluczowe. Liczy się sposób, w jaki frazy zostały wykorzystane w tekście.
AI potrafi zmyślać. I robi to z imponującą pewnością siebie
AI może stworzyć poprawnie brzmiący tekst, który zawiera błędne lub nieaktualne informacje. Dlatego przed publikacją sprawdź przede wszystkim:
- liczby, daty i statystyki,
- badania i raporty,
- cytaty i ich autorów,
- przepisy i informacje branżowe,
- źródła przywołane w tekście.
To, że informacja brzmi wiarygodnie, nie oznacza, że jest prawdziwa. Treści z AI wymagają weryfikacji, szczególnie gdy dotyczą specjalistycznych tematów.
Jak wykorzystać AI w pozycjonowaniu stron?
AI może skrócić research z dwóch godzin do kilkudziesięciu minut. Pomóc rozbić temat na sekcje. Wskazać pytania użytkowników. Uporządkować dane. Znaleźć powtórzenia. Przygotować pierwszą wersję.
Dlatego sztuczną inteligencję warto traktować jako wsparcie w tworzeniu treści, a nie narzędzie, które wykona za Ciebie całą pracę.
Przed publikacją przeczytaj tekst jeszcze raz i zadaj sobie proste pytanie: co użytkownik dowie się z mojego tekstu, czego nie znajdzie w pierwszych pięciu wynikach Google?
Jeśli odpowiedź brzmi „w sumie nic”, nie potrzebujesz kolejnego promptu.
Potrzebujesz lepszego tekstu.